Kochani, drodzy czytelnicy… nie wiem jak Wy czujecie się po ogłoszeni wyników wyborów… Ja czuje się fatalnie. Czuje dziwną pustkę. Nie chodzi jedynie o to, że wybory przegrał mój przyjaciel Prezes Jarosław Kaczyński, ale że Polacy po prostu dali się oszukać wybierając nieodpowiedniego człowieka na stanowisko głowy państwa polskiego.

Widząc wyniki wyborów po przeliczeniu głosów z 50% okręgów wyborczych miałem nadzieję, że za kilka godzin będę żył w kraju, którego prezydentem jest Jarosław Kaczyński.

Jednak nadzieja szybko przegrała z logicznym myśleniem. Dlaczego?

Yyyy… Na początku zazwyczaj wpływają do PKW wyniki z najmniejszych komisji wyborczych, z okręgów wiejsko-miejskich, a tam zdecydowaną przewagę ma Jarosław Kaczyński… A jeśli jego przewagą to lekko ponad 1%, jak dojdą głosy z większych okręgów, będzie tylko gorzej. Jednak gdzieś w sercu była nadzieja, że może akurat…

Nadzieja matką głupich… W takim razie jestem głupcem, że wierzyłem, że prezydentem zostanie najodpowiedniejszy człowiek na to stanowisko - Jarosław Kaczyński. A Polska jest głupim narodem, bo w 50% wierzyła w to samo...

Cisza…